autostradowe absurdy

Nasze władze wszelkiego kalibru żyją w jakimś innym świecie…

Po zeszłorocznej akcji otwierania bramek A1 dla warszawki, napisałem skargę do RPO na nierówne traktowanie obywateli (bo niby dlaczego przejazd autostradą finansowany z budżetu państwa mają mieć jedynie wypoczywający nad morzem, odpoczywający w górach czy na Roztoczu gorsi?). Trochę się naczekałem na odpowiedź, która była „nieco” zaskakująca. Otóż w otwieraniu jedynie bramek A1 RPO nie dopatrzył się naruszenia zasady równego traktowania obywateli, bo… otwarcie zostało sfinansowane z budżetu… Zaiste ciekawa argumentacja 😉

A dzisiaj sobie czytam na wyborczej wypowiedź wiceministra Olszewskiego i oczom własnym nie wierzę! Elektroniczny pobór opłat ma być wprowadzony do roku 2018 (pomijam fakt, że pierwotnie miało być „nieco” wcześniej), ale szanowny pan minister nie widzi ekonomicznego sensu likwidowania samych bramek, bo jest zapisane w umowach koncesyjnych, że mają być do 2035 roku. Czyli nie powinniśmy się łudzić – korki na autostradach były, są i będą… no może z wyjątkiem kierunków wakacyjnie popularnych wśród warszawki, bo tam my wszyscy podatnicy się zrzucimy na to, by tylko część mogła spokojnie wyskoczyć na wakacyjny weekend.

Ten wpis został opublikowany w kategorii polityka, smęcenie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.